.

czwartek, 2 lutego 2012

czy broker ECN jest stroną transakcji?

Spotkałem się z opiniami, że brokerzy ECN nie są stroną transakcji dla klienta. Klient ma rzekomo zawierać transakcję bezpośrednio z market makerami dostępnymi na rynku. Otóż nic bardziej mylącego - broker ECN jest stroną transakcji dla klienta. Ale spokojnie - to, że jest stroną transakcji wcale nie oznacza, że musi od razu zarabiać na stratach swoich klientów (czyli nie musi zachodzić konflikt interesów).



Jak działa broker ECN? Jak już wspominałem w poprzednim poście "ECNowym" broker oferuje klientowi kontrakt CFD (broker staje się wystawcą kontraktu CFD; CFD writer). Broker z kolei zawiera (już) swoje (choć wygenerowane na podstawie zleceń klientów) transakcje w ECNie. Na etapie systemu backofficowego brokera następuje translacja instrumentu z poziomu kontraktu spot na kontrakt CFD. 

Reasumując - zlecenie klienta nie jest wykonywane w ECNie. Klient wykonuje zlecenie w domu maklerskim. Dom maklerski z kolei wykonuje swoje zlecenie w ECNie, gdzie zawiera transakcję zabezpieczającą. Czyli faktycznie jeden klik klienta winien generować (co najmniej) dwie transakcje.

Jeśli faktycznie nasz broker wykonuje swoje zlecenia w ECNie, a co za tym idzie, zawiera lustrzaną transakcję na "rynku", to w takim przypadku poza tym, że broker oferuje klientowi CFD możemy jeszcze powiedzieć, że jest to CFD DMA (Direct Market Access).
Konwencja DMA charakteryzuje się tym, że dom maklerski wykonując zlecenia (działając na podstawie zlecenia swojego klienta) na "rynku", wpływa tym samy na ten rynek, ściągając ofertę z BIDa lub ASKa. Odpowiednio duże zlecenie klienta może zatem "przesunąć" rynkiem. Kolejną zaletą DMA jest fakt dużej płynności. Rynek jako zbiór podmiotów może zaoferować klientowi większą płynność niż pojedynczy broker.

Na koniec jedna uwaga - w mojej praktyce spotkałem się z instytucjami, które podawały, że realizują transakcje po cenach ECN. Może to sugerować (ale nie musi), że instytucja taka w swoich kwotowaniach posiłkuje się cenami (feedem) z jakiegoś ECNa, ale jego transakcje nie trafiają na "rynek", a trafiają na portfel brokera. W takim przypadku nie mamy do czynienia z instrumentem CFD DMA, a jedynie z CFD. 

W innowacyjnej niszy finansowej w jakiej na co dzień się poruszam z rzadka można podeprzeć się fachową literaturą. W tej materii jest inaczej. W pracy nad powyższym postem wspierałem się książką "CFDs - The Definitive Guide to Trading Contracts for Difference" autorstwa Davida Normana, które stanowi doskonałe zaplecze nie tylko dla brokera, ale także może okazać się przydatne dla każdego inwestora indywidualnego operującego na tym rynku.

3 komentarze:

  1. Generalnie granica między MM a ECN jest niewyraźna. Tak samo ECN może się okazać nieuczciwy jak MM uczciwy. Kwestia dużej wprawy i porządnego researchu przed wybraniem odpowiedniego brokera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plagą najbliższych lat będzie podszywanie się brokerów MM pod ECNy. Kilka miesięcy temu widziałem taką reklamę zachodniego brokera w Polsce "handluj na cenach ECN". U mnie taki przekaz reklamowy wzbudził podejrzenia. Zresztą broker ten słynął wcześniej z brania pozycji na swój portfel. Nagle się przebranżowił?

      Usuń
  2. Łatwiej o nieuczciwość u MM bo bierze zlecenia na klatę póki klienci przegrywają kasa idzie do broka a jak by zaczęli duzo wygrywać ? nie koniecznie jego trejdy byly by na plus i może braknąc kaski na wypłate klientowi ;)

    OdpowiedzUsuń