.

niedziela, 30 stycznia 2011

forex i Japonia, ciąg dalszy

Wygląda na to, że nie tylko Alpari ma powody do narzekań na biznes w Japonii. W zeszłym tygodniu IG Group poinformował(a), że będzie musiał(a) zrobić gigantyczny (143,1 mio funtów) odpis na wartość swojego biznesu w Japonii. Odpis jest niemały, ponieważ zamiast budować swoje struktury od zera, w 2008 roku IG kupiło hulający biznes w Japonii w postaci brokera FXOnline (za 117 mio funtów).
Przyczyną negatywnych wyników są oczywiście redukcje lewarów na forexie oraz na innych instrumentach (poza forexem od stycznia br. lewar zredukowano także na instrumentach akcyjnych do poziomu 10:1). Po wprowadzeniu nowych regulacji w zakresie lewarowania biznes IG w Japonii skurczył się o połowę. Przypomnę, że czeka nas jeszcze jedna obniżka lewarowania w Japonii - będzie to w sierpniu i wtedy też lewar na transakcje walutowe zostanie zredukowany do poziomu 25:1.
IG dało sobie dwa lata na redukcję kosztów w Japonii i wyprowadzenie biznesu znowu na prostą. Straty IG mają charakter zapisów papierowych (podobnie jak amortyzacja) i nie maja charakteru kasowego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz