.

wtorek, 11 stycznia 2011

afera WGI a konta w ZUS

Ostatnio wiele mówi się o naszych emeryturach za sprawą reformy OFE. Temat gorący i na czasie to i ja dorzucę coś od siebie.
Rozpoczął się rok 2006. Po Warszawie rozchodzi się plotka, że Warszawska Grupa Inwestycyjna ma problemy. Ale tym razem nie tak jak dotychczas, na niby. Tym razem na poważnie. Okazuje się, że w wyniku kontroli KPWiG na światło dzienne wychodzą nieprawidłowości, o których baby w maglu gadały już od jakiegoś czasu - czyli podwójna księgowość prowadzona przez spółkę. Wybucha straszna afera, bo okazuje się, że pieniędzy, które były księgowane na rachunkach klientów (a raczej drukowane na raportach) wcale nie ma. Był to po prostu pusty zapis księgowy.

Kwiecień 2006 - jest już pozamiatane. Prezesi WGI, którzy jeszcze przed chwilą chcieli sprzedać swoje akcje inwestorowi branżowemu, nagle przestają odbierać telefony. Zawiedzeni ludzie zostają bez oszczędności, zaczynają się sądy, prokuratury, syndyki, systemy rekompensat, wywiady w telewizji o piramidach finansowych, etc.
Hola, hola.. czy ta historia nie brzmi znajomo? Czy przypadkiem na naszych kontach w ZUSie też nie mamy do czynienia jedynie z zapisami księgowymi? Ależ nie. Tu jest zupełnie inaczej. W tym przypadku możemy spać spokojnie. Tu wszystko jest w porządku, bo przecież pieczę nad wszystkim trzyma Państwo. Wypłaty na pewno będą. Może wypłacą mało co, ale przecież jest gwarancja, że coś tam wypłacą.

Okazuje się, że w tym kraju tylko rząd ma monopol na piramidę finansową. Podobnie jak na loterię. Zresztą te nasze emerytury to też będzie jedna wielka loteria.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz