.

piątek, 5 listopada 2010

Nowe regulacje forex w Izraelu

Ten rok przejdzie na pewno do historii jako rok majstrowania regulatorów przy forexie. Kolejny kraj, Izrael, opublikował swoje propozycje w przedmiotowym zakresie. Projekt zmian jest zlepkiem częściowo regulacji amerykańskich (np. w zakresie górnego ograniczenia lewaru do poziomu 25:1) oraz europejskich (papierologia czyli ocena adekwatności kapitałowej usługi oraz deklaracja świadomości ryzyka). Ale Izraelczycy też musieli mieć swój narodowy wkład do przepisów - i to właśnie ten fragment nowych regulacji zainteresował mnie najbardziej. W myśl nowych przepisów:
1. nastąpi koniec ery zawierania umów na lewarowane instrumenty finansowe tylko przez internet - umowy mają być zawierane wyłącznie na papierze. Regulator słusznie moim zdaniem zauważył, że internet nie daje możliwości pełnego (lub tak dokładnego) zapoznania się z dokumentacją otwieranego rachunku, a co za tym idzie - ze zrozumieniem wszelkich ryzyk. Wszyscy wiemy jak wygląda akceptowanie licencji na jakiś nowo instalowany program - po prostu klikamy "akceptuj" i tyle. Ruch izraelskiego regulatora jest pierwszym sygnałem mówiącym o zaostrzaniu polityki wobec tej kontrowersyjnej praktyki.
2. reklamy forexu będą obostrzone. Nie będzie można już wabić klientów wizją zarabiania milionów dolarów (porzuć pracę, utrzymasz się z forexu, uzyskaj wolność finansową). Dodatkowo w reklamie będzie musiało pojawić się ostrzeżenie, że forex wiąże się z dużym ryzykiem, że portfel narażony jest na ponadprzeciętną wahania, etc).